Mieszkańców Quiz 1. Polskie Miasta Powyżej 100 000 tys. Mieszkańców Quiz 1. Quiz. Quiz wykonany przez NorgeWolfeler. Profil.
Jeśli wygrałeś w Lotto możesz odebrać swoją nagrodę w kolekturze lub jednym z oddziałów Totalizatora Sportowego. Odbiór nagrody w oddziale, daje większe możliwości - sprawdź jakie.
Hej Kochani!Dzisiaj premiera zdrapki 100 000 ZŁ W GOTÓWCE. Zakupiłam 8 sztuk tej zdrapki, a jak się one spisały? Zapraszam do oglądania i subskrypcji 😊 Wspa
Agenci federalni przejęli w ubiegłym roku 51 tys. w gotówce znalezione w sejfie w domu komisarza powiatu Cook Jeffrey’a Tobolskiego.
W całości gwarantowane są przez BFG depozyty łącznie do równowartości w złotych 100 000 euro (czyli ok. 424 tys. zł), niezależnie od liczby rachunków posiadanych przez deponenta w danym
Limit zwolnienia z ewidencjonowania ustali w tej sytuacji w następujący sposób: 20 000 x 214 (ilość dni dokonywania sprzedaży w roku 2023) : 365 (liczba dni w roku) = 11 726,03 zł. Jeżeli podatnik nie przekroczy w 2023 roku powyższego limitu będzie mógł korzystać ze zwolnienia z kasy fiskalnej w 2023 roku. Obowiązujący go limit w
Onet: Przed domem dziecka w Długiem k. Krosna nieznany mężczyzna zostawił metalową skrzynię. Okazało się, że w środku znajdowały się
PKO BP ponownie serwuje promocję oprocentowania konta oszczędnościowego - niestety z oprocentowaniem niższym o 0,5% aniżeli ostatnio. Chodzi tu konkretnie o Rachunek Oszczędnościowy Plus, na którym można obecnie uzyskać 7% w skali roku dla nowych środków dla kwoty do 100 tys. zł! Podwyższone oprocentowanie będzie obowiązywać przez 60 dni od wpłaty pierwszych nowych środków
Nagroda ma być wypłacona jeszcze w tym tygodniu. To bez wątpienia jedna z hitowych promocji mijającego powoli roku. Warto przypomnieć, że niedawno wróciła ona raz jeszcze i to w jeszcze lepszej odsłonie, bowiem tym razem nie trzeba wydawać 100 zł w Biedronce, lecz stówę dostaniemy przelewem na wskazane przez nas konto.
180 W. Ostend Street Baltimore, MD 21230. 5024/5026 Herzel Place Beltsville, MD 20705. 5700 Rivertech Court Riverdale, MD 20737. North Carolina. 663 Shell Drive
D9Cd. Są samochody, w których czuję się jak w domu. W Range Roverze V8 LWB czułem się jak „i co ja robię tu?” Jak to najczęściej z prasowymi autami bywa, wóz trafił do mnie przez przypadek i nie do końca wedle mojej woli. Wykorzystałem go jednak natychmiast do nakręcenia filmiku. Gorzej, że potem musiałem jeszcze nim pojeździć i coś o nim napisać. Było to dla mnie bardzo trudne zadanie. Naprawdę nie miałem ochoty jeździć tym wozem Wymaga to szczególnego rodzaju dezynwoltury i wyparcia. Pominę nawet jakie konsekwencje klimatyczne ma darcie takim wozem. Jednak wsiadając do niego, odpowiadam za 2,7 tony samochodu o mocy 530 KM, wartego w prezentowanej konfiguracji ok. 1,3 mln zł. Świadomość tego skutecznie zniechęcała mnie do jazdy. Ten gigantyczny pojazd ma 4,7 s do setki i rozpędza się do 250 km/h. Do tego jedzie na 23-calowych oponach. A może 22-calowych? Bez różnicy. W każdym razie jest to monstrum i to z pewnością trudniejsze do opanowania niż jakieś Porsche czy Ferrari, bo to po prostu gigantyczny kloc na kołach o wysokim środku ciężkości. O ile Range Rover V8 wydaje bardzo przyjemny dźwięk, o tyle prowadzenie go do jakichś przyjemności nie należy. Szerokość tego wozu to 204 cm bez lusterek. Jest więc o 11 cm szerszy niż pierwszy VW Crafter, ale przypadkiem ma tyle samo długości co Crafter I w krótkiej wersji. Trzeba naprawdę już mocno uważać i manewrując patrzeć w lusterku na lewe tylne koło (na prawe zresztą też), czy o coś nie zawadzamy. Manewrowanie ułatwiają oczywiście kamery, cóż jednak z tego gdy auto jest wielkości sporego busa, tylko ma gorszą widoczność, bo widzimy głównie długą maskę i nie mamy pionowych panoramicznych lusterek jak w dostawczaku. 4,4-litrowe V8 pod maską pochodzi z BMW Nie da się tego przeoczyć, bo ma logotypy BMW na deklach zaworowych. Jeśli ktoś jest zainteresowany spalaniem, to wynosi ono nieco ponad 17 l/100 km, czyli przejechanie 100 km tym wozem przy obecnych cenach benzyny to jakieś 130 zł. Strasznie tanio. Powinien zużywać z 50 l/100 km, tak żeby sto kilometrów kosztowało minimum 350 zł. 17 to potrafi palić jakiś biedacki pickup dla amerykańskiego farmera. Oczywiście Range Rover nadal utrzymuje, że jest to samochód terenowy, więc posiada on pokrętło do zmiany charakterystyki układu napędowego, gdzie oprócz typowych ustawień „Comfort”, „Eco” czy „Dynamic”, można jeszcze wybrać „piach i kamienie” czy „błoto”, czy jakieś inne losowe nazwy i to prawdopodobnie coś zmienia w działaniu układu 4×4 i zawieszenia pneumatycznego. Nie wiem czy ktoś to kiedyś sprawdzi, ja na pewno tego nie sprawdziłem, bo musiałbym mieć nie po kolei w głowie żeby pojechać tym smokiem na 24-calowych felgach (może mają 23, bez różnicy) w teren. Pominę już że jakiekolwiek leśne drogi są za wąskie na ten wóz. Ale może chodzi tu o dostosowanie się do gustu odbiorców arabskich, którzy kupią tego Range’a do jazdy po pustyni. Pozostawmy jednak przyziemności układu napędowego i przenieśmy się w krainę absurdu Ten samochód ma rozstaw osi długości mojego ex-Cinquecento. Ma pięć miejsc, ale środkowe z tyłu jest czysto symboliczne i właściwie znajduje się w jego miejscu ogromny podłokietnik z własnym ekranem sterującym dodatkowymi ekranami dla każdego miejsca z tyłu. W ogóle pomysł, że jest luksusem, aby pasażer z tyłu mógł patrzeć w ekran, jest szalony. Taka osoba, dajmy na to jakiś prezes, pewnie marzy o niepatrzeniu w ekran choć przez chwilę (ja zresztą też). Absurd zaczyna się już w momencie wysunięcia klamki. Każda klamka ma silnik elektryczny, który nią porusza i światełko, które ją podświetla. Następnie mamy tylne drzwi, tak wielkie i długie, że drzwi od ciężarówki mogą się schować. W każdych drzwiach znajduje się rozbudowany panel do sterowania najróżniejszymi funkcjami i nie ma sensu ich wszystkich wymieniać. Oczywiście z tyłu podróżuje się we wspaniałych warunkach, nieporównywalnie wygodniejszych niż te z przodu, ale to ma sens, bo jest to rodzaj luksusowej, angielskiej limuzyny ubranej w kształt terenówki. Dalej zaczyna się robić jeszcze dziwniej Za tylnymi fotelami znajduje się rodzaj oparcia, które nie służy niczemu innemu niż jako mocowanie pasa. Potem otwieramy bagażnik i robi się już dziwnie do sześcianu, i wcale nie mówię tu o opuszczanej osobno od tylnej klapy rozbudowanej burcie. Mówię na przykład o tym, że wóz ma pełnowymiarowe koło zapasowe i elektrycznie przesuwaną roletę bagażnika. Nie do wiary jest to, że roletę bagażnika przesuwa się elektrycznie, ale samochód trzeba prowadzić samemu. Elektrycznie również składają się tylne fotele, ale niewiele to daje, bo są tak rozbudowane, że bagażnik od tego szczególnie się nie powiększa. Muszę zgłosić, że ja chyba nie rozumiem tego luksusu, który traktuje ludzi bogatych jak upośledzonych, nie umiejących złożyć ręką rolety albo fotela i umiejących tylko naciskać przyciski. W czasie kiedy ten fotel się złoży, albo ta roleta zwinie, to ja w moim Berlingo już zdążę rozmontować pół wnętrza. Nie będę też wkręcał nikogo, że mając ten samochód na niecałe 2 dni, zdążyłem poznać wszystkie jego funkcje. Jest ich tak dużo, że nawet jako właściciel poznawałbym je miesiącami i na przykład w 4 miesiącu eksploatacji dowiedziałbym się o istnieniu jakiegoś światełka, którego wcześniej nie znałem, i poczułbym dodatkowy powiew prestiżu. Albo udałoby mi się skonfigurować streaming video dla pasażerów z tyłu. Najważniejsze, że był head-up display, bez tego to bym nawet nie wsiadł. Cena bazowa: trudno powiedzieć Samochód testowy miał napisane na progach FIRST EDITION, ale według oficjalnego cennika w First Edition nie ma silnika V8. Range Rover V8 występuje tylko jako SV, który w wersji LWB kosztuje 1,267 mln zł. Potem pozostaje już tylko dobrać opcje. Moja ulubiona to lakier Icy White z wykończeniem Satin za 63 570 zł. Dopłacasz wartość dobrego nowego auta za to, żeby potem jakiś cham skomentował „eee wziełeś biały, nie było cię stać na coś za dopłatą?” – bo biały przeważnie jest bez dopłaty. Można też kupić (także do wersji SV) felgi 10-ramienne o średnicy 23 cali za 20 290 zł. Wśród opcji są też np. podświetlane zapięcia pasów bezpieczeństwa (były w testowanym aucie) oraz stolik z wykończeniem drewnianym lub skórzanym. Ciekawe, czy drewno pochodzi z lasów deszczowych Borneo a skóra z jakiegoś zagrożonego gatunku rzadkiego zwierzęcia, to byłby sztos. W każdym razie pora na podsumowanie W Range Roverze V8 LWB czułem się źle, bo luksus powoduje u mnie poczucie skrępowania, poza tym rzeczy luksusowe wydają mi się strasznie zniewalające. Samochód ten jest przedziwny, ale na pewno znajdzie swoich nabywców, którzy chcą mieć wszystko najbardziej, a nie chcą mieć Maybacha. Mam z nim tylko jeden problem, a właściwie dwa: po pierwsze, nie da się zrobić luksusowego samochodu, bo sama czynność jazdy samochodem nie jest luksusowa, oznacza stanie w korku z dostawcą jedzenia w Seicento i z robotnikami w zardzewiałym Transicie. Nie ma to nic wspólnego z luksusem. Samochód to suszarka do włosów, jak dodasz jej diamenty nie stanie się od tego produktem luksusowym. A drugi problem Range Rovera to cena, lub też sposób jej zapłaty. Wprowadziłbym przepis, że dla wszystkich samochodów wartych powyżej 500 tys. zł nie wolno skorzystać z finansowania. Trzeba wpłacić całą kwotę na konto dealera przelewem lub w gotówce przed odbiorem auta. Żadnych leasingów ani rat, albo masz ten hajs, albo nie masz. Masz – no to go wydaj. Nie masz – kup coś tańszego. Np. Citroena Berlingo I generacji. Och, jak dobrze się w nim czułem po oddaniu Range Rovera…
3 grudnia 2021 roku jeden z mieszkańców Trójmiasta zgubił saszetkę, w której miał ponad 100 tys. zł w gotówce. Jak się okazało, pieniądze miały zostać przeznaczone na zakup sprzętu medycznego. Kilka dni później, dzięki uczciwości 44-letniego gdańszczanina cała suma trafiła w ręce właściciela. Mężczyzna otrzymał podziękowanie oraz tzw. Znalazł 100 Otrzymał spore znaleźneZnalazca ponad 100 tys. zł zobaczył w raporcie na " że pewien mężczyzna zgubił sporą ilość pieniędzy. W niedzielę 44-latek postanowił zanieść gotówkę na policję, mówiąc, że być może są to pieniądze tego pana, który zamieścił wspomniane już ogłoszenie. Poprawka "antyrozwodowa". Zyskają najubożsi samotni rodzice- Pod koniec minionego tygodnia do policjantów z komisariatu na Oruni zgłosił się mężczyzna, który zgubił saszetkę z dużą sumą pieniędzy — mówił Mariusz Chrzanowski oficer prasowy Komendanta Miejskiego Policji w Gdańsku. Zgłaszający szczegółowo opisał okoliczności zagubienia Sprawą zajęli się kryminalni, którzy sprawdzili monitoring oraz rozmawiali z osobami mogącymi mieć informacje na temat zdarzenia — poinformował Mariusz gdańszczanin znalezione pieniądze postanowił przynieść na komisariat na gdańskiej Oruni. Jeszcze tego samego dnia trafiły w ręce właściciela, a 44-letni znalazca otrzymał od właściciela podziękowanie oraz tzw. znaleźne. Według portalu " mowa o kwocie 20 tys. Uczciwy znalazca opisał policjantom okoliczności oraz miejsce, w których ją znalazł — mówił Mariusz Chrzanowski z KMP w Gdańsku. - Pieniądze zostały przeliczone i zabezpieczone. Co zrobić w przypadku, kiedy znajdziemy cudzy telefon, pieniądze czy dokumenty?W przypadku znalezienia czyjejś rzeczy należy oddać ją właścicielowi, przekazać do biura rzeczy znalezionych lub policji. - W przypadku niezwrócenia znalezionych rzeczy osobie, która je przywłaszczyła, grozi kara grzywny lub nawet kara 3 lat więzienia. - mówił Chrzanowski. - Uczciwy znalazca może natomiast skorzystać z przysługującego mu prawa do tzw. znaleźnego. Polecane ofertyMateriały promocyjne partnera
Ustawa przewiduje, że wniosek o zawieszenie raty w ramach wakacji kredytowych należy złożyć najpóźniej na dzień przed tym, kiedy trzeba ją zapłacić. Kredytobiorcy, którym płatność przypada na 1 sierpnia, muszą więc się pośpieszyć Wiele banków idzie jednak klientom na rękę i umożliwia składanie wniosków nawet w dniu, w którym trzeba zapłacić ratę Jednym z wyjątków jest ING Bank Śląski. Tu konieczne jest złożenie wniosku najpóźniej dzień przed płatnością zawieszanej raty. W dniu płatności raty nie będzie możliwości zawieszenia spłaty kredytu Więcej takich informacji znajdziesz na stronie głównej Obiecywane przez polityków wakacje kredytowe stają się faktem. Ustawa wprowadzająca ten program, pozwalający przesunąć na koniec okresu kredytowania płatność łącznie ośmiu rat w tym i przyszłym roku, została opublikowana w Dzienniku Ustaw 14 lipca. To oznacza, że wejdzie w życie w piątek 29 lipca (dwutygodniowe vacatio legis). Czyli dopiero od tego dnia klienci będą mogli składać wnioski o zawieszenie płatności rat. Jeden wniosek to zawieszenie jednej raty kredytu To oznacza, że klienci, którzy płacą raty na początku sierpnia (a szczególnie 1 sierpnia), będą musieli pośpieszyć się ze złożeniem wniosku, jeśli chcą zawieszenia płatności sierpniowej raty. Przypomnijmy, że wakacje kredytowe przewidziano dla osób spłacających hipotekę złotową finansującą zakup mieszkania lub domu, w którym mieszkają. Chodzi więc tylko o jedną hipotekę, nie ma możliwości zawieszenia spłaty rat kredytu zaciągniętego na mieszkanie, które wynajmujemy innym osobom. Objęte moratoriami będą mogły być kredyty mieszkaniowe o zmiennym i stałym oprocentowaniu. Minister finansów Magdalena Rzeczkowska podkreśliła, że zawieszenie spłaty raty nie zależy od decyzji banku, przysługuje to z mocy prawa. Zaznaczyła, że "bank nie może nam tego odmówić". O ile tylko wniosek zostanie złożony w odpowiednim terminie i będzie kompletny. Powinien zawierać oświadczenie, że dotyczy on nieruchomości, która nam służy do zaspokojenia własnych potrzeb mieszkaniowych. Jest ono składane pod rygorem odpowiedzialności karnej. Wprawdzie zgodnie z zapisami ustawy bank będzie miał 21 dni (licząc od dnia doręczenia wniosku) na jego potwierdzenie, ale to jedynie formalność, ponieważ w ustawie wskazano, że brak potwierdzenia nie wpływa na rozpoczęcie zawieszenia spłaty kredytu. Dla każdego miesiąca zawieszenia trzeba złożyć osobny wniosek. Czytaj także w BUSINESS INSIDER Spłatę kredytu można zawiesić od 1 sierpnia 2022 r. do 30 września 2022 r. (maksymalnie dwa miesiące bez spłaty), od 1 października 2022 r. do 31 grudnia 2022 r. (także na maksymalnie dwa miesiące) oraz w całym 2023 r. (maksymalnie jeden miesiąc na kwartał). Jeśli klient zawiesi spłatę kredytu, wtedy okres kredytowania zostanie automatycznie wydłużony przez okres zawieszenia, czyli za każdym razem o jeden miesiąc (a więc maksymalnie łącznie o osiem miesięcy). W czasie zawieszenia spłaty banki nie mogą pobierać rat ani naliczać odsetek (mogą jedynie pobierać składki ubezpieczeniowe). Kiedy banki rozpoczną przyjmowanie wniosków o wakacje kredytowe Banki powinny umożliwić składanie wniosków od piątku 29 lipca. Rzecznik rządu Piotr Müller sugerował, że umożliwianie wnioskowania dopiero od 1 sierpnia nie spełnia wymogów ustawy. Zgodnie z jej zapisami wniosek musi być złożony najpóźniej na dzień przed wymaganą płatnością raty. Jednak niektóre banki, jak wynika z naszych informacji (szczegóły poniżej), umożliwią zawieszenie raty, nawet jeśli wniosek został złożony w dniu wymagalności płatności. Żaden ankietowany przez nas bank nie będzie przyjmował zgłoszeń przed wejściem w życie ustawy. PKO Bank Polski informuje, że udostępni wnioski o zawieszenie kredytu 29 lipca, więc klienci będą mieć dłuższą chwilę, żeby takie wnioski wypełnić np. w serwisie transakcyjnym (według zapewnień banku trwa to około trzech minut). Dzięki temu mają zdążyć na 1 sierpnia. "Należy też pamiętać, że zgodnie z zapisami ustawy — jeśli klient złoży wniosek 1 sierpnia — to okres zawieszenia spłaty kredytu rozpocznie się 1 sierpnia. W przypadku wniosków złożonych pomiędzy 29 a 31 lipca okres zawieszenia również rozpoczyna się 1 sierpnia. Jeżeli rata pobiera się pierwszego dnia miesiąca i klient chciałby skorzystać z ustawowych wakacji jeszcze w sierpniu, wystarczy, że złoży wniosek 1 sierpnia. Jeżeli rata kredytu pobierana jest 1 sierpnia, a klient złoży wniosek po terminie pobrania raty, czyli 2 sierpnia, wtedy zawieszona zostanie spłata kredytu po 2 sierpnia, co oznacza, że dopiero rata płatna 1 września nie zostanie pobrana" — tłumaczy PKO BP. W tym banku wniosek będzie można złożyć w serwisie transakcyjnym iPKO oraz w oddziałach. Bank Pekao podaje, że proces przyjmowania wniosków uruchomi w dniu wejścia w życie ustawy, czyli 29 lipca. Z zastrzeżeniem zawartym w ustawie, że zawieszenia będą obowiązywać od 1 sierpnia. "Zgodnie z ustawą zawiesimy spłatę rat od dnia złożenia wniosku. Jeśli dzień płatności raty będzie wypadał w dniu złożenia wniosku – pobrana rata zostanie klientowi zwrócona" — zapewnia Pekao. Udostępni możliwość składania wniosków poprzez serwis transakcyjny Pekao 24 oraz aplikację mobilną PeoPay. Składanie wniosków będzie również możliwe w oddziałach. Santander Bank Polska wskazuje, że udostępni przyjmowanie wniosków od 29 lipca włącznie. Będzie to można zrobić w bankowości internetowej i w oddziałach. "Wnioski dotyczące rat płatnych w danym miesiącu będzie można składać najpóźniej do terminu ich płatności zgodnie z harmonogramem spłat kredytu" — informuje Santander. Wyjaśnia, że np. w przypadku raty płatnej 1 sierpnia wniosek trzeba będzie złożyć do 1 sierpnia włącznie. W mBanku wniosek będzie można złożyć od 29 lipca od godzin przedpołudniowych przez serwis transakcyjny i w oddziale banku. Nie będzie można go złożyć przez aplikację mobilną ani przez infolinię. "Ostateczny termin złożenia wniosku to dzień, w którym pobierana jest rata kredytu, tzn. jeśli rata jest pobierana 2 sierpnia, to wniosek należy złożyć najpóźniej 2 sierpnia" — wyjaśnia biuro prasowe mBanku. ING Bank Śląski wnioski o zawieszenie rat będzie przyjmować od 29 lipca (wejście w życie ustawy). "Przygotowaliśmy wygodną ścieżkę wnioskowania przez bankowość elektroniczną – klient w trakcie krótkiego czasu złoży wniosek oraz otrzyma potwierdzenie wykonanej prośby o zawieszenie raty. W celu zawieszenia raty w danym miesiącu konieczne jest złożenie wniosku najpóźniej dzień przed płatnością zawieszanej raty. W dniu płatności raty nie będzie możliwości zawieszenia spłaty kredytu" — informują przedstawiciele ING. W BNP Paribas Bank Polska klienci będą mogli składać wnioski o wakacje kredytowe od 29 lipca. Będzie to można zrobić w systemie bankowości internetowej GOonline. "Kredytobiorca powinien złożyć wniosek najpóźniej w dniu pobierania raty z rachunku bankowego, ale zachęcamy, aby zrobić to chwilę wcześniej. Nie ma również potrzeby składania wniosków w okolicach 1 sierpnia, jeśli płatność raty wypada później. Najlepiej zrobić to po prostu kilka dni przed datą płatności" — wskazuje biuro prasowe BNP Paribas. Bank Millennium udostępni możliwość składania wniosków o zawieszenie płatności rat w ramach ustawowych wakacji kredytowych od 1 sierpnia. "Aby skorzystać z wakacji kredytowych, klient powinien złożyć wniosek najpóźniej do godziny 19 w dniu, w którym płatna jest rata. Spłatę kredytu zawiesimy z dniem złożenia wniosku w bankowości internetowej Millenet lub z dniem wpływu papierowego wniosku do banku" — podają przedstawiciele Millennium. Wnioski będzie można też składać w placówkach banku. W Alior Banku możliwe będzie składanie wniosków w bankowości internetowej (Alior Online) od 29 lipca, czyli podobnie jak w innych bankach. "Jeżeli klienci złożą wniosek 1 sierpnia, a rata przypada na pierwszy dzień każdego miesiąca, ich rata ulegnie zawieszeniu. Jednak zachęcamy klientów do składania wniosków już od 29 lipca" — zaznacza biuro prasowe Aliora. Także w przypadku Getin Noble Banku wnioski będzie można składać od 29 lipca za pośrednictwem bankowości internetowej i w oddziałach. Aby zawiesić ratę w danym miesiącu, klient powinien złożyć wniosek najpóźniej na jeden dzień roboczy przed datą zapadalności danej raty. "W przypadku raty należnej na 1 sierpnia, z uwagi na krótki termin na złożenie wniosku, planujemy umożliwić złożenie wniosku za pośrednictwem bankowości internetowej do 31 lipca" — podał Getin Noble. Duże korzyści, ale trzeba pamiętać o minusach Powszechne wakacje kredytowe to rozwiązanie bardzo korzystne dla klientów i jednocześnie kosztowne dla banków (Narodowy Bank Polski szacuje maksymalny koszt na około 20 mld zł). Dzięki przeniesieniu na koniec harmonogramu płatności ośmiu rat klienci zyskają nie tylko korzyść w postaci chwilowej ulgi płynnościowej (przez dwa lata tego programu zostanie im w kieszeni od kilku do nawet 40 tys. zł w przypadku dużych kredytów), ale także de facto spadnie średnie oprocentowanie kredytu w całym jego okresie (dzięki temu, że wartość pieniądza w czasie jest różna, np. za dzisiejsze 100 zł za kilkanaście lat będzie można kupić znacznie mniej niż teraz). Klientom nieradzącym sobie ze spłatą rat wakacje kredytowe powinny pozwolić złapać przynajmniej chwilowy oddech. Jeśli jednak kredytobiorca nie ma kłopotów z regulowaniem rat, może przeznaczyć pieniądze, które zostały mu w kieszeni dzięki wakacjom, na nadpłatę kredytu (do czego zachęca Komisja Nadzoru Finansowego). W przypadku kredytów wartych 330 tys. zł i 500 tys. zł oszczędności dzięki nadpłatom kapitału mogłyby w pierwszym roku wynieść odpowiednio 2400 zł i 5700 zł. Więcej o korzyściach finansowych piszemy w tym tekście. Zobacz też: Banki "odbiją sobie" wakacje kredytowe na klientach. Ekspert nie ma wątpliwości Klienci wyrażali jednak obawy, czy po skorzystaniu z wakacji kredytowych będą odnotowani w Biurze Informacji Kredytowej, co obniży ich scoring i utrudni im uzyskanie w przyszłości kredytu. BIK na pewno odnotuje ten ruch, choć trudno jeszcze przewidzieć, jakie to będzie miało konsekwencje. — Dyskusje na ten temat trwają. Pamiętajmy jednak, że banki prognozują wiarygodność finansową klientów na bazie historycznych zachowań — mówił w rozmowie z Business Insider Polska Artur Głembocki, zastępca głównego oficera ryzyka w Santander Banku Polska. Dodał, że większy wpływ może mieć to, czy banki będą musiały przeklasyfikować kredyt objęty "wakacjami" do kategorii zagrożonych. — To spowodowałoby, że taki klient nie może dostać nowego kredytu w najbliższych 12 miesiącach od momentu takiej klasyfikacji, ale to nie ma nic wspólnego z wpisaniem do BIK — mówił Głembocki. Sprawa w tym zakresie nie jest jasna, bo jedna z rekomendacji Komisji Nadzoru Finansowego może pozwalać na zastosowanie wyjątków od tej reguły. Maciej Rudke, dziennikarz Business Insider Polska